Fernando Torres za czasów gry w Liverpoolu.

Fajny moment

Fernando Torres w Liverpoolu rozgrywał chyba najlepsze mecze w swojej karierze. Potrafił samodzielnie wygrywać spotkania w Premier League, strzelał gola za golem – czym wprowadzał w euforię wszystkich zagorzałych fanów The Reds.

Czasy te już nie wrócą, dlatego czasami miło jest powspominać dobre chwile. Takim fajnym momentem był dla Torresa zapewne jego gol z Blackburn Rovers. Hiszpan fantastycznie strzelił z narożnika pola karnego. Myślę, że to był jeden z najpiękniejszych goli w jego karierze.

W ogóle sezon 2008/2009 był w jego wykonaniu bardzo dobry i to pomimo licznych kontuzji. Fernando Torres rozegrał wtedy 38 meczów i strzelił 17 goli notując również 7 asyst. Czyli mniej więcej co 115 minut wpadała przy jego dużym udziale bramka dla Liverpoolu (rozegrał łącznie 2775 minut).