Gol ręką uchronił Schalke przed porażką.

Schalke vs Bayern Bundesliga

Nie tylko w Ekstraklasie

Wczoraj przeczytałem w gazecie, że dziennikarze już liczą Robertowi Lewandowskiemu minuty bez gola w Bayernie Monachium. Oczywiście czynność tą wykonywałem przed pojedynkiem z Schalke Gelsenkirchen. W 10 minucie usta reporterów zostały zamknięte po wykończeniu akcji przez Roberta. Pierwsza bramka Lewego w oficjalnym meczu stała się faktem. Gospodarze chcieli odrobić straty i udało im się to dopiero w drugiej połowie za sprawą Benedikta Hoewedesa. Wszystko wydawało się zgodne z przepisami, ale w rzeczywistości sędzia po raz kolejny został antybohaterem. Rozumiem, że liniowy może nie zauważyć minimalnego spalonego, takie sytuacje są dopuszczalne. Zastanawiam się dlaczego nie dostrzegł zagrania piłki ręką przez piłkarza Schalke? Nie mam pojęcia. Myślałem, że tylko w Ekstraklasie możemy obejrzeć koszmarne pomyłki sędziów. Ten przypadek skłania mnie do wniosku: Nie tylko w lidze polskiej mamy do czynienia z błędami arbitrów. Przynajmniej w tym dorównujemy naszym zachodnim sąsiadom. Pozostaje tylko żal, że nie naśladujemy pozytywnych aspektów z ligi niemieckiej. Może kiedyś polska piłka nożna będzie niewiele niższa poziomem od Bundesligi. Hehe pewnie w tej chwili rodzą się Wam w głowie wyrażenia godne niedowiarków, ale sądzę, że w przyszłości przyjdzie czas na dumę. Tymczasem przekonajcie się, że Niemcy nie są takie idealne :)

Polecam film: http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/liga-niemiecka/niemcy-bayern-zremisowal-z-schalke-po-golu-roberta-lewandowskiego-zobacz-skrot-meczu/5y813