Dwa niewykorzystane rzuty karne w jednym meczu.

Prawie jak Martin Palermo

Wczoraj Legia Warszawa rozegrała pierwszy mecz z Mistrzem Szkocji Celtikiem Glasgow. Ku zdumieniu wszystkich zgromadzonych na stadionie Pepsi Arena i przed telewizorami to Wojskowi odnieśli zwycięstwo w imponującym stylu. Legia rozgromiła faworytów aż 4:1, a sukces mógł być jeszcze bardziej okazały gdyby Ivica Vrdoljak strzelił dwa rzuty karne. Rzadko zdarza się w profesjonalnym futbolu, że piłkarz nie strzela gola z 11 metra, a kapitan Mistrza Polski zrobił to aż dwukrotnie! Na szczęście koledzy z zespołu nie załamali się po gafie Vrdoljaka i pokonali Forstera czterokrotnie, czym wyraźnie przybliżyli się do awansu. Hehe niewiele brakowało, żeby Chorwat powtórzył wyczyn Martina Palermo, który trzy razy spudłował z rzutu karnego w jednym meczu :) . Zastanawiam się, czy piłkarz Legii znowu podejdzie do jedenastki. W pomeczowych komentarzach oznajmił, że jeśli nadarzyłaby się okazja na trzecią rehabilitację, to na pewno skorzystałby z niej. Trzeba naprawdę być mocny psychicznie, żeby podnieść się po takim zawodzie. Słowa swoje, a życie swoje. Jeśli Legia awansuje to nikt nie będzie pamiętał gafy Vrdoljaka. Pomimo niewykorzystanych szans IV runda Eliminacji Ligi Mistrzów jest na wyciągnięcie ręki i mam nadzieję, że piłkarze nie spaprają wczorajszej roboty :)