Puchar Narodów Afryki – sędzia przekręcił mecz.

Pieniądze ważniejsze

W Pucharze Narodów Afryki arbiter z Mauritiusa został albo przekupiony, albo federacja nakazała sędziować dla gospodarzy. Nie mógłby się sprzeciwić, ponieważ prawdopodobnie groziłaby mu dyskwalifikacja bądź inna nieprzyjemność.

Tunezja prowadziła 1:0 i miała ogromne szanse na awans do półfinału. Niestety w 90 minucie meczu jeden z graczy Gwinei Równikowej wywrócił się w polu karnym i sędzia postanowił podyktować rzut karny dla gospodarzy. Oczywiście gwizdnął niesłusznie, ale nikt nie mógł wpłynąć już na decyzję arbitra. Javier Balboa wykorzystał okazję i doprowadził do remisu.

Piłkarz gospodarzy chyba padł z głodu, bo trudno wytłumaczyć jego upadek. Kontaktu nie było! Jak można na oczach milionów ludzi przekręcić mecz? Przecież Puchar Narodów Afryki to prestiżowa impreza, w której uczestniczy wielu świetnych piłkarzy. Niestety po raz kolejny interesy i pieniądze są ważniejsze od sportu.

Jak się później okazało Tunezja odpadła po dogrywce za sprawą pięknej bramki z rzutu wolnego. Javier Balboa fantastycznie przymierzył, tylko szkoda, że jego gol był możliwy jedynie dzięki sędziemu. Po meczu arbiter musiał szybko uciekać do szatni, ponieważ Tunezyjczycy chcieli wyładować złość na gościu z Mauritiusa (szkoda, że wbiegła ochrona).
(karny od 2:10, gol od 2:40)