Steven Gerrard świetnie strzelił z wolnego.

Magiczny strzał

FC Liverpool niespodziewanie odpadł z Ligi Mistrzów. Jeden magiczny moment w spotkaniu z FC Basel mógł odwrócić losy, ale ostatecznie remis okazał się niewystarczający. Co mam na myśli? Oczywiście wspaniałego gola Stevena Gerrarda.

Gdy wydawało się, że nic nie może zagrozić gościom sędzia odgwizdał faul przed polem karnym. Do piłki podszedł Steven Gerrard, który magicznym uderzeniem pokonał bramkarza Basel. Kibice czekali na „cud” i się doczekali. Problem w tym, że na drugiego gola zabrakło czasu.

Futbolówka wylądowała w samym okienku bramki. Goalkeeper nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Lepiej nie można było strzelić. Steven Gerrard potwierdził, że jest wielkim piłkarzem, ponieważ potrafi wznieść się na wyżyny w najtrudniejszych chwilach.

Gorąco polecam Wam gola z rzutu wolnego kapitana Liverpoolu, gdyż w tej edycji Ligi Mistrzów już nie zobaczymy Gerrarda w akcji 🙂 (od 1:20)